wtorek, 3 sierpnia 2010

Candy u krasnalki

Początki mojej grządki

Za namową krasnalki i jednoskrzydłej odważyłam się i założyłam swój pierwszy blog. Do tej pory chwaliłam się swoimi dokonaniami w dziedzinie decou na fb, nk oraz albumie picasa. Po roku od rozpoczęcia przygody z decou przyszedł i czas na bloga. W rocznicę swojego zauroczenia decou robię krok do przodu. Zgłosiłam się również do sklepu internetowego (Galeria Unikatu), gdzie można kupić niektóre z moich prac. Mam nadzieję, że znajdą one swoich wielbicieli i rafią w dobre ręce. W innym wypadku moje finanse znacznie podupadną, a pokój zamieni się w magazyn pudełek, szkatułek i tac kuchennych. Chętnie bym zostawiła każdą jedną rzecz, ale jak wiadomo każde dziecko powinno opuścić gniazdo. Każdy z bibelotów musi zostać wyrwany z mojej grządki.
Tutaj można znaleźć dotychczasowe prace wykonane przeze mnie. Dość pisania - trzeba brać się do lakierowania... najgorszej części dekupażowania. Poniżej mała próbka moich umiejętności. Są to najnowsze plony mojej grządki. Wszystkie komentarze mile widziane!